Jedną z najbardziej wyczekiwanych uroczystości w Szkole Podstawowej w Dobrzeszowie jest święto Babć i Dziadków. Do akademii bardzo starannie przygotowują się wszyscy występujący. Dlaczego? Bo każdy ma nadzieję, że na widowni zobaczy znajomą twarz ukochanej babci czy ukochanego dziadka. Wiedzą o tym zaproszeni goście. Z miłości do wnucząt bardzo licznie przychodzą na uroczystość. I tak oto sala gimnastyczna wypełnia się miłością wyrażoną w szczerych uśmiechach, we łzach wzruszenia, w sercach jako dominującym elemencie scenografii.

Na uroczystości dyrektor Szkoły Podstawowej w Dobrzeszowie pani Alicja Kuropatwa miała przyjemność powitać Zastępcę Burmistrza Miasta i Gminy Łopuszno pana Mariusza Łuszczyńskiego, Radną Miasta i Gminy Łopuszno panią Danutę Łukasik oraz babcie, dziadków, ale też prabacie i pradziadków.

Chlubną tradycją naszej szkoły jest to, że wszyscy uczniowie w grupie lub klasie występują. Dlatego przybyłym ukazali się najpierw najmłodsi z oddziałów przedszkolnych, następnie uczniowie klas I, II i III. Każda klasa wyróżniała się ubiorem. A to czerwonymi sercami na koszulkach, a to, niebieskimi czy różowymi spódniczkami baletnic, a to różowymi muchami i szelkami, a to czarnymi kapeluszami i wielkimi guzikami. O karnawale przypominały błyszczące pompony, kolorowe czapeczki oraz gorące włoskie i latynoskie rytmy, do których młodzi aktorzy prezentowali skomplikowane układy taneczne. Nie zabrakło też polskich piosenek dedykowanych babciom i dziadkom. Było dużo do śmiechu, ale też i lirycznych nastrojowych melodii oraz wzruszających wierszy. Wyłonił się z nich obraz babci, która kocha, przytula, czyta bajeczki, piecze łakocie, cieszy się wnuczętami. Dziadek zaś to ten, kto zawsze ma czas dla wnucząt w tym zabieganym świecie, można z nim zlizać krem z ciasta, pojechać na mecz lub zastać poczęstowanym landrynką. Całość przygotowaną przez najmłodszych uczniów naszej szkoły i ich wychowawczynie uzupełniły występy uczennic klasy V, które zaprezentowały belgijkę – rytmiczny i popularny taniec.

Wszystkim zgromadzonym występy dzieci ogromnie się podobały. Na twarzach babć i dziadków gościł uśmiech, czasem w oczach pojawiła się łza wzruszenia, a i zdjęć upamiętniających występy też zrobiono wiele. Każda grupa była długo oklaskiwana, czasem mali artyści musieli cofnąć się na scenę, bo gromkie brawa długo nie milkły.

Przemawiający po akademii pan Mariusz Łuszczyński nawiązał do słów jednego z uczniów: „Proszę się nie gniewać, jeśli źle wypadnie, bo my nie artyści, tylko małe dzieci”. Zarówno on, jak i pozostali goście byli zgodni co do tego, że wszystko było przygotowane bardzo starannie, wszystko wypadło wspaniale, a małe dzieci prezentowały się równie dobrze jak prawdziwi artyści. Po złożeniu życzeń przekazał słodki upominek dla artystów. Pani Danuta Łukasik także złożyła życzenia wszystkim babciom i dziadkom i przekazała słodkości dla występujących. Pani dyrektor Alicja Kuropatwa podkreśliła, że występy przed tak miłymi gośćmi są ogromnym przeżyciem dla dzieci i to dobrze, że babcie i dziadkowie tak licznie przybywają na tę uroczystość. Po złożeniu życzeń pani dyrektor rozdawała gościom słodycze. Wszyscy przybyli byli bardzo zadowoleni z występów i cieszyli się, że mogli być na nich obecni.



Ewa Stępień